So...






So much heaven so much hell... - dochodzi z głośników i...zewsząd dookoła mnie. Tak, jakby świat chciał mnie koniecznie zaopatrzyć w tą prawde. Że tutaj na Ziemi nie tylko są kwiatki, jest słoneczko i bawiące się wesoło dzieci, ale też czarna noc. Bez gwiazd.

Że nadchodzi taki czas, kiedy wybudujesz sobie coś mocnego, a wtedy - bez Twojej zgody, bez ostrzeżenia - przychodzi sztorm, który uderza w ściany Twojego kochanego domku, budowanego łzami, tęsknotą, czekaniem, nadzieją... ale ponieważ dom został wsparty solidnie - nie chwieje sie:) a to wzburzenie fal wywołuje u Ciebie tylko smutek. Fale - wielkie zazdrośnice. Które nigdy nie będą skałą.



w-krainie-kota 2007-03-15 10:19:09
skomentuj (2)